wtorek, 12 kwietnia 2016

Witaj przygodo.

Jak przetrwać dwa tygodnie w domu z czterema młodocianymi których rozpiera energia i nie mają obowiązku szkolnego? Zadawaliście sobie kiedyś takie pytanie. Ja sobie zadawałam prawie każdego dnia podczas przerwy świątecznej. Odpowiedź jest dosyć prosta: zapewnić im przygody. Nie musi to być coś na co trzeba wydać dużo pieniędzy. Wystarczy wywieść ich na cały dzień poza dom, na przykład do lasu, albo w góry, a najlepiej w oba te miejsca jednocześnie. Ja tak zrobiłam. Wybrałam się razem z moimi chłopakami do lasu. Zaprosiliśmy na tą wyprawę naszych sąsiadów. A żeby było jeszcze weselej zabraliśmy też ze sobą kuzynów naszych chłopców, bo od dawna wiadomo że najlepiej jest w gromadzie. Wycieczka była niezapomniana, wspinaliśmy się po leśnej ściółce na górę, co nie było łatwe dla najmłodszych, ale dzielnie dawali radę. Przez jakiś czas mieliśmy asystę dwóch wojskowych helikopterów. Latały tuż nad naszymi głowami, już się zaczęłam zastanawiać czy nie weszliśmy na jakiś zakazany teren.





Zrobiliśmy sobie też piknik na leśnej polance, a gdy nabraliśmy sił wyruszyliśmy na poszukiwanie kolejnej przygody. Tym razem szliśmy już pod górę po ścieżce.





Starsi chłopcy poszli razem z naszym psem obronnym swoim własnym szlakiem, aby spróbować swoich sił. Później było jeszcze wspinanie się na drzewa, zawody sportowe i dużo przy tym radości.




Wróciliśmy do domu bardzo brudni i zmęczeni ale zadowoleni.

W czasie tych dwutygodniowych wakacji pogoda nas nie rozpieszczała, często padał deszcz, więc musieliśmy szukać sobie kreatywnych zajęć w domu. Zdecydowanym faworytem była gra Uno, malowanie twarzy, a także jazda na hulajnogach, rowerach i odwiedzanie okolicznych placów zabaw. Nie wspomniałam jeszcze o codziennych bitwach na wodę, które zaczęły się jeszcze przed świętami Wielkanocnymi i nadal trwają.

Na zakończenie sezonu wakacyjnego dotarliśmy do fortecy na końcu lądu.










Podziwialiśmy piękne widoki, ale niestety zapomniałam zabrać aparatu, więc mam do dyspozycji tylko kilka zdjęć zrobionych telefonem.



Najlepsza zabawa to taka w której jest jakaś przygoda.



Pozdrawiam was serdecznie moi drodzy i do usłyszenia wkrótce.

Margaritka














2 komentarze:

  1. Taką gromadką na pewno się nie nudziliście:) Super, że postawiłaś na aktywny wypoczynek w czasach gdzie lepiej dać dzieciom komputer i miec spokój. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy mieliśmy świetną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń