poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Eden Project cz.2

Korzystając z okazji że prawie wszyscy nasi chłopcy (za wyjątkiem najmłodszego) pojechali na weekendowy obóz, zrobiliśmy sobie krótką wycieczkę. Planowaliśmy pojechać nad morze, ale niestety pogoda nam trochę pokrzyżowała plany. Wybraliśmy się więc do miejsca zwanego Eden Project o którym pisałam już kiedyś tutaj.
Po raz pierwszy byliśmy tam w sierpniu ubiegłego roku i mieliśmy jeszcze aktualne bilety, ponieważ raz zakupione bilety są ważne przez rok. Ze względu na to że teraz jest wiosna a nie lato, mogliśmy podziwiać wiosenne kwiaty. Jeszcze nigdy nie widziałam na żywo takiej ilości i tylu przeróżnych gatunków tulipanów. Uwierzcie mi, mogłabym tam zostać na dłużej.




widok z góry














Zanim weszliśmy do ogrodów chłopaki pograli sobie chwilę w golfa,







a także trafiali piłeczką w jajeczną tarczę.




Takie cuda podziwialiśmy






















To banany rosną na drzewach?



Widok z wysokości 25 metrów, z tarasu widokowego na który wspięliśmy się po trzęsących się schodkach. Młody się nawet nie zawahał.


















Mam dużo więcej zdjęć z tego pięknego miejsca, ale zostawię sobie na następny raz.
Mimo braku pogody wycieczka nam się udała. Mieliśmy w planach porządnie się wyspać ale nasz średniak budził nas swoimi smsami wysyłanymi do nas o 6 rano, w których wyznawał nam miłość a także oznajmił że poznał dziewczynę, ale jeszcze ze sobą nie rozmawiali. Co to będzie z kilka lat jak już zacznie rozmawiać z dziewczynami. Chyba nie jestem jeszcze na to gotowa. Dlaczego te dzieci tak szybko dorastają?
Wszystko co dobre szybko się kończy, nasz weekend poza domem też minął szybko i trzeba było wrócić do rzeczywistości.










Margaritka


















4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miło zobaczyć taki komentarz ;)

      Usuń
  2. Zazdroszczę tak pięknych widoków! Wspaniałe miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie może kiedyś będziesz miała okazję odwiedzić to miejsce :)

      Usuń