sobota, 9 stycznia 2016

Wycieczka do Bristolu

Witajcie

U nas pogoda nie dopisuje, zrobiło się naprawdę zimno i nieprzyjemnie. Niebo jest zasłonięte ciemnymi chmurami, z których spadają hektolitry deszczu. Słońce nie ma szansy na przebicie się przez zasłonę z chmur, więc jest szaro, buro i ponuro. Jak wiadomo brak słońca nie nastraja nas optymistycznie, ale trzeba być dobrej myśli, zima kiedyś się skończy i jasność wygra z ciemnością. Narazie siedzimy w domu i szukamy sobie różnych zajęć.

W czasie przerwy świątecznej wybraliśmy się na wycieczkę do Bristolu. Nie udało nam się dużo zwiedzić, bo głównym celem naszej wyprawy była jazda na łyżwach. Nie mniej jednak zrobiłam kilka zdjęć, którymi mogę się z wami podzielić.


Wiszący most w Bristolu.


Muzeum na statku pasażerskim o nazwie Brunnel's SS Great Britain znajdujący się w centrum Bristolu. Statek ten został stworzony do podróży międzykontynentalnych pomiędzy Bristolem a Nowym Yorkiem.


Trochę kadrów z centrum miasta.






Następnym punktem programu było lodowisko, wszyscy się świetnie bawiliśmy mimo tego, że niektórzy wywracali się co chwila. Jazda na łyżwach zawsze przypomina mi beztroskie dziecięce lata i prawdziwe zimy. Chociaż nigdy nie miałam prawdziwych figurówek o których marzyłam, jeździłam na łyżwach do hokeja, pożyczanych od braci.




Po łyżwach przemierzaliśmy centrum miasta w poszukiwaniu jakiegoś przyjemnego miejsca z dobrym jedzeniem.




Przez przypadek trafiliśmy do bardzo fajnej włoskiej restauracji z miłą obsługą i pysznym jedzeniem, a co najważniejsze z przystępnymi cenami.




Spędziliśmy czas dobrej jakości razem ze znajomymi zwiedzając miasto, jeżdżąc na łyżwach, delektując się pyszną włoską kuchnią, rozmawiając.

Myślę że dzieci będą kiedyś wspominały takie dni i doceniały to że miały beztroskie dzieciństwo.




Żegnam się dzisiaj z wami drodzy czytelnicy,do usłyszenia wkrótce.


Margaritka



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz