wtorek, 3 listopada 2015

Masa solna czyli jak zaradzić nudzie.

Witajcie

Wolne dni pozostały już tylko wspomnieniem, dzieci i młodzież wróciły do szkoły. A ja wspominam w jaki sposób radziliśmy sobie z nudą podczas wolnego tygodnia spędzanego w domu.
Pisałam wam ostatnio że zamierzamy zrobić masę solną i stworzyć z niej miasto ze strożytnej Grecji. Masę solną zrobiliśmy, ale niestety ulepienie z niej miasta przerosło nasze możliwości. W zamian zrobiliśmy coś innego. Oto kilka kadrów z tego co powstało.

Zaczęliśmy od znalezienia przepisu, następnie wzięliśmy szklankę mąki, szklankę soli i pół szklanki wody



Mój średniak wymieszał wszystko razem i wyrobił na jednolitą masę,





a następnie rozwałkował





Wspólnie wyrzeżbiliśmy kształt starożytnego greckiego żołnierza i wstawiliśmy do piekarnika na długie pieczenie. Skorzystałam z tej strony klik bo o masie solnej nie miałam bladego pojęcia, nigdy wcześniej jej nie robiłam.

Zostało mi trochę masy więc postanowiłam zrobić na próbę ozdoby na choinkę. Wyjęłam foremki do ciasteczek


i wykroiłam kształty


.


Wszystkie ozdoby trafiły do piekarnika. Malowanie zostawiliśmy na następny dzień, ale za to najmłodszy zamienił się w tygrysa.






Gdy masa solna dobrze się wysuszyła chłopaki przystąpili do malowania.






A to już gotowe dzieła sztuki



Uczeń zadowolony ze swojego dzieła, jeszcze nie wiadmomo czy spodoba się nauczycielowi, nie mniej jednak wszyscy mieliśmy dobrą zabawę i spędziliśmy czas konstruktywnie (jak mawia mój najstarszy syn).

Jeszcze na koniec coś ładnego






Pozdrawiam wszystkich którzy zaglądają na mojego bloga i do następnego wpisu


Margaritka











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz