środa, 30 września 2015

Refleksje nad przemijającym czasem.

Witajcie

Dzisiaj zebrało mi się na wspomnienia. Przeglądałam foldery ze zdjęciami rodzinnymi z różnych naszych wyjazdów i nastroiłam się nostalgicznie. Wydaje się że niektóre wydarzenia były tak niedawno. Jak to możliwe że moje dzieci są już takie duże, przecież tak niedawno byli mali, najmłodszy dopiero co się urodził, a już ma 4 lata i chodzi do szkoły. Zanim się obejrzę będę miała 18-latka. Im bardziej się nad zastanawiamy nad przemijaniem czasu, tym mniej rozumiemy.
Ale żeby was nie zanudzić pokażę wam kilka kadrów.

Na początek kilka zdjęć z tegorocznych wakacji.








A teraz cofniemy się w czasie o jakieś 2 lata.




Jeden z naszych wypadów do legolandu






Wyprawa małego człowieka z rodzicami do cioci i wujka z Dublina.




















I jeszcze na zakończenie zdjęcia z ostatniego zaćmienia księżyca.




Taki wspomnieniowy post mi powstał chyba dlatego że tęsknię za rodzinką i chciałabym z nimi wszystkimi wypić herbatkę i porozmawiać na żywo a nie tylko przez telefon.


Pozdrawiam wszystkich czytelników i do usłyszenia



Margaritka









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz