poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Wyprawa do mini-zoo.

Wybraliśmy się ostatnio na rodzinną wyprawę do Zoo, okazało się że to było mini zoo. Spodziewaliśmy się że zobaczymy dużo więcej zwierząt ale trochę się zawiedliśmy. Nie mniej jednak chłopcy mieli niezłą zabawę. Pogoda dopisała i spędziliśmy miło czas.
Zaczęliśmy od podglądania flamingów.



Zawsze lubiłam patrzeć na te nietypowe ptaki



Różowe ptaki i różowe kwiatki


Obserwujemy śpiące lwy


W odwiedzinach u jakiegoś egoztycznego zwierzątka którego nazwy nie znam




A tutaj z wizytą u nietoperzy



Ja w międzyczasie podziwiałam kwiaty


Chłopaki patrzcie...


Jaka wielka ważka


Żółwie i jakieś jaszczury


Chodź zobaczymy co tam jest


Jakie to uczucie znaleźć się w skorupie żółwia?



Gigantyczny konik polny



Zielone jaszczury


Krokodyl



Wow patrzcie jakie duże ryby



Patrzcie na tą...


i jeszcze na tą.

Te też są fajne


A gdzie jest nemo?



Ja nie chce jeszcze iść a gdzie są słonie, zebry, żyrafy i tygrysy?


Niestety to było tylko małe zoo, jedyne duże zwierzęta, które można tam było zobaczyć to były lwy, które podczas naszego pobytu spały. Mały człowiek spodziewał się że zobaczy dużo więcej zwierzątek więc nie był do końca zadowolony. Trzeba go będzie zabrać kiedyś do Zoo z prawdziwego zdarzenia aby zaspokoić jego potrzebę odkrywania świata.

Pozdrawiam i do następnego wpisu


Margaritka













































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz